Tajemniczy korytarz
N: I co ja teraz zrobię?! Wiem! Muszę iść po Fabiana! [odwraca się, robi krok do przodu] Znowu nic nie widzę! Muszę sobie przypomnieć co mówiła Patricia. Ostatnio powiedziała... krok do przodu! [ robi krok do przodu] Teraz mówiła... krok w prawo! Czyli teraz w lewo. I dalej...
Łazienka chłopców
F: [wchodzi, załatwia się, idzie umyć ręce]
Se: [pojawia się w lustrze] Idź po Oko Proroka!
F: Co?! Nie!
Se: Chcesz, żeby Wybrana zginęła? Miałam się posłużyć tą niemiłą, ale ona znikła...
F: Jak to znikła?! Gdzie ona jest?!
Se: Gdzieś w podziemiach.
F: A co z Niną?!
Se: [zaczyna się śmiać] Znajdź Oko Proroka i to jak najszybciej! [znika]
F: [wybiega]
Sala balowa
A: [siedzi, patrzy zazdrośnie na Alfiego i Joy]
F: [podbiega do Amber] Musimy iść!
A: Ale dokąd?
A,F: [wychodzą]
Na dworze
A: Fabian! Dokąd biegniemy?! [wyrywa się Fabianowi]
F: Patricia gdzieś zniknęła nie wiem co z Niną. Musimy iść do gabinetu Frobishera i im pomóc!
A: A skąd ty to wiesz?
F: Widziałem Senkharę, powiedziała mi to, ale nie chciała mi powiedzieć co z Niną. Mówiła też, że mam dla niej znaleźć Oko Proroka, bo chciała się posłużyć Patricią, ale ona zniknęła, więc kazała mi.
A: Ona wie, że źle zrobiła ci to mówiąc. No chyba, że to pułapka!
F: Nie ważne! Muszę wiedzieć co z Niną! Chodź!
A,F: [biegną]
Gabinet RFS
A,F: [pojawiają się]
F: Musimy teraz znaleźć wejście.
N: [pojawia się]
F: Nina! [przytalą ją] Jak dobrze, że nic ci się nie stało!
N: Mnie nic, ale Patrici!
A: Już wiemy. Fabian miał pogaduszkę z Senkharą.
N: Co ci powiedziała?
F: Tylko, że Patrcia jest gdzieś w podziemiach, i że mam znaleźć Oko Proroka, ale najważniejsze jest to, że powiedziała, że miała się posłużyć Patricią!
A: A jeśli Patricia pracuje dla Senkhary? Mówiłam, że nie można jej ufać!
N: Po pierwsze, jeśli tak jest to ona pewnie robi to podświadomie, a po drugie, nie, nie mówiłaś.
F: Musimy ją jak najszybciej znaleźć, ale co się tak w ogóle stało?
N: Ok, a więc opowiem wam.
Sala balowa
J: [idzie tyłem w stronę Mary rozglądając się na boki]
M: [idzie tyłem w stronę Jeroma rozglądając się na boki]
J,M: [spotykają się, odskakują od siebie] Przepraszam nie chciałem/am! [uciekają w inne strony]
E: [podchodzi do Joy] Co im jest?
Jo: Chciałabym wiedzieć.
E: Ty jesteś przyjaciółką tej, jak jej tam, Patricii?
Jo: Tak, a co?
E: Nic, tak pytam.
Gabinet RFS
F: To gdzie zaczniemy szukać?
N: Nie wiem, ale wydaje mi się, że skoro Patricia spadła na dół, to znaczy, że pod nami jest jeszcze jakieś pomieszczenie.
A: Chyba nie chcesz rozwalić podłogi?
N: Nie, ale skoro jest jeszcze jedno piętro to musi być też jakieś wejście na nie.
F: Jak myślisz, gdzie może być to wejście?
N: Nie wiem, może być w całym domu.
F: To może ty poszukasz na górze, Amber na parterze, a ja tu na dole?
N: Ok! Sibuna!
F,A: Sibuna!
N,A: [wychodzą]
F: [zaczyna szukać]
Strych
N: [wchodzi, zaczyna szukać]
TP: [wychodzi z ukrycia, podchodzi do Niny, łapie ją, i zatyka buzię]
N: [próbuje się uwolnić i krzyknąć]
TP: [bierze doniczkę i wali nią o głowę Niny]
N: [traci przytomność]
Salon
A: [podchodzi do kominka, przez przypadek naciska na jedną z kafelek] Znalazłam!
V: [wchodzi] Co takiego znalazłaś?
Trochę krótki, bo nie miałam pomysłów, mam nadzieję, że się podoba :-) Komentarze motywują :-)
niedziela, 3 sierpnia 2014
wtorek, 10 czerwca 2014
Nowy blog
Hej :) Zrobiłam nowego bloga. Koniecznie zajrzyjcie: http://historiadwochkrolestw.blogspot.de/
A oto opis:
Historia toczy się w średniowieczu. Dwa królestwa, które leżą na przeciwko siebie są ze sobą od wieków skłócone. Nikt nie zna przyczyny tej kłótni, ponieważ zaczęła się ona tak dawno. Pewna księżniczka z jednego z królestw spotyka księcia z drugiego królestwa na łące, które nie należy do nikogo, a on opowiada jej o Ognistym Klejnocie. Dziewczyna wyrusza w daleką podróż po Klejnot. Czeka tam na nią wiele pułapek. Czy ktoś pomoże jej w tej wyprawie? Czy dziewczyna zdobędzie Klejnot, a jeśli tak to jakie mogą być konsekwencje tego? Dowiecie się czytając tą historię.
Mam nadzieję, że Was zaciekawiło. :)
A co do tego bloga, już zaczęłam pisać następny scenariusz :]
A oto opis:
Historia toczy się w średniowieczu. Dwa królestwa, które leżą na przeciwko siebie są ze sobą od wieków skłócone. Nikt nie zna przyczyny tej kłótni, ponieważ zaczęła się ona tak dawno. Pewna księżniczka z jednego z królestw spotyka księcia z drugiego królestwa na łące, które nie należy do nikogo, a on opowiada jej o Ognistym Klejnocie. Dziewczyna wyrusza w daleką podróż po Klejnot. Czeka tam na nią wiele pułapek. Czy ktoś pomoże jej w tej wyprawie? Czy dziewczyna zdobędzie Klejnot, a jeśli tak to jakie mogą być konsekwencje tego? Dowiecie się czytając tą historię.
Mam nadzieję, że Was zaciekawiło. :)
A co do tego bloga, już zaczęłam pisać następny scenariusz :]
niedziela, 25 maja 2014
Scenarisz numerrrr 20 ;)
N: To co mam teraz zrobić?!
P: Musisz przejść przez te przeszkody słuchając mnie gdzie one są.
N: Ok. To jak mam iść?
P: Musisz iść na prawą stronę.
N: [przechodzi na prawo]
P: Trzy kroki do przodu.
N: [robi trzy kroki do przodu]
P: Teraz jeden duży krok.
N: [robi duży krok]
P: Teraz chyba cztery kroki do przodu.
N: Chyba?!
P: Nie widzę stąd dobrze, a jak podejdę bliżej to stracę wzrok.
N: Ok. To idę. [robi trzy kroki do przodu, chce zrobić czwarty]
P: Stop!
N: Czemu?
P: Przed tobą są dwa znaki. Jeden to jakieś oko w trójkącie, a drugi to jacyś ludzie.
N: Ten pierwszy to chyba Oko Proroka! A ten drugi to... nie wiem.
P: Musimy pomyśleć co to może znaczyć.
P: Musisz przejść przez te przeszkody słuchając mnie gdzie one są.
N: Ok. To jak mam iść?
P: Musisz iść na prawą stronę.
N: [przechodzi na prawo]
P: Trzy kroki do przodu.
N: [robi trzy kroki do przodu]
P: Teraz jeden duży krok.
N: [robi duży krok]
P: Teraz chyba cztery kroki do przodu.
N: Chyba?!
P: Nie widzę stąd dobrze, a jak podejdę bliżej to stracę wzrok.
N: Ok. To idę. [robi trzy kroki do przodu, chce zrobić czwarty]
P: Stop!
N: Czemu?
P: Przed tobą są dwa znaki. Jeden to jakieś oko w trójkącie, a drugi to jacyś ludzie.
N: Ten pierwszy to chyba Oko Proroka! A ten drugi to... nie wiem.
P: Musimy pomyśleć co to może znaczyć.
Sala balowa
A: [podchodzi do Fabiana] Gdzie są Nina i Patricia? One nie powinny już wracać?
F: To zależy od zadania. Może jeszcze je rozwiązują.
A: To chodźmy im pomóc!
F: Ale czemu? Nina powiedziała, że ma tylko z jedną osobą iść.
A: A jeśli coś im się stało?
F: Amber, przecież nie chciałaś przegapić balu, więc czemu tak bardzo chcesz stąd iść?
A: Eeee...
F: Czy chodzi o Alfiego?
A: Nie!
F: Wydajesz się zazdrosna. Może lepiej by było gdybyś się zgodziła pójść z Alfiem na bal.
A: Nie! Jak mu się Joy spodobała to jak chce może z nią chodzić, a ja nie będę zazdrosna.
F: Zobaczymy. [odchodzi]
(inna rozmowa)
Jo,Al: [siadają]
Jo: Nie wiedziałam, że umiesz tańczyć.
Al: Nie wiedziałaś też, że umiem czarować.
Jo: Czarować?
Al: Tak. [wyjmuje zza pleców kwiaty, daje je Joy]
Jo: Dzieki! [bierze je, uśmiecha się] Czyli okazuje się, że cię w ogóle nie znałam. Czy ktoś wie o tym, że umiesz czarować?
Al: Tak.
Jo: Kto?
Al: Ty.
Jo: No tak. A oprócz mnie?
Al: [chce coś powiedzieć]
Jo:... i ciebie.
Al: Nikt. To taki ukryty talent.
J: [przechodzi]
M: [wychodzi z pod stołu] Jest tu jeszcze?
Al: Co ty robisz pod stołem?
M: Chowam się. Jest tu jeszcze czy nie?
Jo: Ale kto?
M: Jerome.
Al: Czemu się przed nim chowasz?
M: Nie chce z nim rozmawiać.
Jo: Czemu?
M: To długa historia. Powiedzcie tylko czy poszedł już!
Al: Poszedł.
M: To dobrze. [odchodzi]
Jo: O co jej chodzi? Ostatnio jest jakaś dziwna.
Al: Od kiedy?
Jo: Wydaje mi się, że zaczęła się dziwnie zachowywać po tym jak powiedziała mnie i Patrici, że Jerome nie powiedział jej dlaczego okłamał ją i Micka.
Al: Poczekaj chwilę. [podchodzi do Jeroma] Co ty powiedziałeś Marze?
J: Ostatnio z nią nie rozmawiałem.
Al: Co jej powiedziałeś kiedy ostatnio z nią rozmawiałeś?
J: Nic.
Al: To dlaczego się przed tobą chowa?
J: Nie wiem. [odchodzi]
Al: [wraca do Joy, siada] Wydaje mi się, że Jerome powiedział Marze czemu ją okłamał.
Jo: I dlatego się tak zachowuje?
Al: Widocznie tak.
Jo: A wiesz co on jej powiedział?
Al: Chyba tak, ale nie mogę powiedzieć. Sory!
Jo: Ok! Nie muszę wiedzieć. Dobrze, że Mara to wie. Skoro to o niej to powinna wiedzieć. Chyba, że to nie o niej.
Al: Sprytna jesteś, ale nie mogę ci powiedzieć.
Jo: Szkoda.
A: [podchodzi do Fabiana] Gdzie są Nina i Patricia? One nie powinny już wracać?
F: To zależy od zadania. Może jeszcze je rozwiązują.
A: To chodźmy im pomóc!
F: Ale czemu? Nina powiedziała, że ma tylko z jedną osobą iść.
A: A jeśli coś im się stało?
F: Amber, przecież nie chciałaś przegapić balu, więc czemu tak bardzo chcesz stąd iść?
A: Eeee...
F: Czy chodzi o Alfiego?
A: Nie!
F: Wydajesz się zazdrosna. Może lepiej by było gdybyś się zgodziła pójść z Alfiem na bal.
A: Nie! Jak mu się Joy spodobała to jak chce może z nią chodzić, a ja nie będę zazdrosna.
F: Zobaczymy. [odchodzi]
(inna rozmowa)
Jo,Al: [siadają]
Jo: Nie wiedziałam, że umiesz tańczyć.
Al: Nie wiedziałaś też, że umiem czarować.
Jo: Czarować?
Al: Tak. [wyjmuje zza pleców kwiaty, daje je Joy]
Jo: Dzieki! [bierze je, uśmiecha się] Czyli okazuje się, że cię w ogóle nie znałam. Czy ktoś wie o tym, że umiesz czarować?
Al: Tak.
Jo: Kto?
Al: Ty.
Jo: No tak. A oprócz mnie?
Al: [chce coś powiedzieć]
Jo:... i ciebie.
Al: Nikt. To taki ukryty talent.
J: [przechodzi]
M: [wychodzi z pod stołu] Jest tu jeszcze?
Al: Co ty robisz pod stołem?
M: Chowam się. Jest tu jeszcze czy nie?
Jo: Ale kto?
M: Jerome.
Al: Czemu się przed nim chowasz?
M: Nie chce z nim rozmawiać.
Jo: Czemu?
M: To długa historia. Powiedzcie tylko czy poszedł już!
Al: Poszedł.
M: To dobrze. [odchodzi]
Jo: O co jej chodzi? Ostatnio jest jakaś dziwna.
Al: Od kiedy?
Jo: Wydaje mi się, że zaczęła się dziwnie zachowywać po tym jak powiedziała mnie i Patrici, że Jerome nie powiedział jej dlaczego okłamał ją i Micka.
Al: Poczekaj chwilę. [podchodzi do Jeroma] Co ty powiedziałeś Marze?
J: Ostatnio z nią nie rozmawiałem.
Al: Co jej powiedziałeś kiedy ostatnio z nią rozmawiałeś?
J: Nic.
Al: To dlaczego się przed tobą chowa?
J: Nie wiem. [odchodzi]
Al: [wraca do Joy, siada] Wydaje mi się, że Jerome powiedział Marze czemu ją okłamał.
Jo: I dlatego się tak zachowuje?
Al: Widocznie tak.
Jo: A wiesz co on jej powiedział?
Al: Chyba tak, ale nie mogę powiedzieć. Sory!
Jo: Ok! Nie muszę wiedzieć. Dobrze, że Mara to wie. Skoro to o niej to powinna wiedzieć. Chyba, że to nie o niej.
Al: Sprytna jesteś, ale nie mogę ci powiedzieć.
Jo: Szkoda.
Tajemniczy korytarz
N: A może ci ludzie są po to, żeby się pomylić.
P: Możliwe. To zrób krok w prawo.
N: Na pewno?
P: Tak.
N: [robi krok w prawo]
P: I jeden do przodu.
N: [robi krok do przodu] Znowu widzę!
P: Znikły pułapki!
N: Patrz! Drzwi się otwierają!
P: Tam chyba jest...
N: Tak! To Oko Proroka!
P: Nareszcie! Co się dzieje?
N: [odwraca się] Uważaj! Podłoga znika!
P: [podchodzi do ściany] Dalej nie mogę pójść! [spada, krzyczy]
N: Patricia!
N: A może ci ludzie są po to, żeby się pomylić.
P: Możliwe. To zrób krok w prawo.
N: Na pewno?
P: Tak.
N: [robi krok w prawo]
P: I jeden do przodu.
N: [robi krok do przodu] Znowu widzę!
P: Znikły pułapki!
N: Patrz! Drzwi się otwierają!
P: Tam chyba jest...
N: Tak! To Oko Proroka!
P: Nareszcie! Co się dzieje?
N: [odwraca się] Uważaj! Podłoga znika!
P: [podchodzi do ściany] Dalej nie mogę pójść! [spada, krzyczy]
N: Patricia!
A oto scenariusz 20 :) Wiem trochę krótki, teraz muszę zacząć wymyślać następny, początek już mam. Piszcie czy Wam się podoba :) Na koniec macie jeszcze Oko Proroka :)
sobota, 24 maja 2014
Nowy blog :)
Hej! Zrobiłam nowego bloga. Nie jest on związany z TDA, ale zapraszam do czytania. Mam nadzieję, że się Wam spodoba :) A oto link: http://klasa-b-historia-pewnej-klasy.blogspot.de/
Proszę, zajrzyjcie na niego,a może się Wam spodoba :)))
Proszę, zajrzyjcie na niego,a może się Wam spodoba :)))
Scenariusz 19 :)
Pokój Niny i Amber
Al: Serio go widziałem! To był na pewno kosmita!
N: A jak on wyglądał?
Al: Miał czarny płaszcz i nosił maskę.
N: Widziałam go!
F: Gdzie?
N: To on wchodził na strych.
P: Ciekawe kto to jest.
A: Ok! A teraz koniec tych tajemnic. Dziś Halloween! I oczywiście bal Halloweenowy! Wyjdźcie już!
W: [wychodzą]
A: Ty zostań Nino.
N: [wraca, zamyka drzwi]
A: Czy jesteś gotowa zobaczyć swoją sukienkę?
N: No jasne!
A: [wyjmuje sukienkę] I co?
Al: Serio go widziałem! To był na pewno kosmita!
N: A jak on wyglądał?
Al: Miał czarny płaszcz i nosił maskę.
N: Widziałam go!
F: Gdzie?
N: To on wchodził na strych.
P: Ciekawe kto to jest.
A: Ok! A teraz koniec tych tajemnic. Dziś Halloween! I oczywiście bal Halloweenowy! Wyjdźcie już!
W: [wychodzą]
A: Ty zostań Nino.
N: [wraca, zamyka drzwi]
A: Czy jesteś gotowa zobaczyć swoją sukienkę?
N: No jasne!
A: [wyjmuje sukienkę] I co?
N: Wow! Jest super!
A: A przed balem zrobię ci jeszcze fryzurę i makijaż.
N: Dzięki Amber!
A: Nie ma za co! A teraz chodźmy już na śniadanie, bo Alfie wszystko zje.
N,A: [wychodzą]
Jadalnia
A,N: [wchodzą]
A: Dziś bal!
J: I co?
A: Będzie super!
J: Nie wydaje mi się.
A: Nie rozumiem dlaczego nie lubisz bali. Są przecież wspaniałe!
J: Dla mnie nie.
A: Ale i tak masz przyjść.
J: Skoro muszę. Ale inaczej bym nie przyszedł.
A: [podchodzi do Trudy] Co z przekąskami?
T: Nie martw się gwiazdko, wszystko jest już gotowe. [uśmiecha się]
A: To świetnie! [odchodzi]
N: [podchodzi do Amber] I co?
A: Wszystko gotowe, a bal będzie świetny!
N: To dobrze. [podchodzi do Patrici] Pamiętaj o... wiesz czym.
P: Jasne!
Korytarz
Se: [pojawia się] Ja także pamiętam. [śmieje się, znika]
Sala komputerowa
Mi:... i wtedy... Mara, słuchasz mnie?
M: Tak! Tak! Słucham.
Mi: Coś ci jest?
M: Nie nic.
Mi: Czy to Jerome? Powiedział ci czemu nas okłamał?
M: Nie. To nic takiego. Opowiadaj dalej.
Mi: Ok,a więc wtedy...
Szkoła, korytarz
A: [otwiera szafkę] A to co? [wyjmuje kwiaty] Jakie piękne! [czyta] Pójdziesz ze mną na bal? Podpisano... Alfie!
Al: [podchodzi] Słucham?
A: Powiedziałam ci, że nie chce pójść z tobą na bal, więc czemu mnie ciągle pytasz?!
Al: Żebyś się zgodziła.
A: Słuchaj Alfie. Ja nigdy, przenigdy nie pójdę z tobą na bal! Rozumiesz?!
Al: Ok. Tylko nie krzycz. [odchodzi]
Sala balowa
F: [podchodzi do Amber] Widziałaś Ninę? Nie mogę jej znaleźć.
A: Powinna tu zaraz przyjść.
N: [wchodzi]
A: No właśnie!
F: [podchodzi do Niny] Wow! Wyglądasz...
N: Tak?
F:... świetnie!
N: Serio? Amber mi pomagała.
F: Już mówiła.
N: No tak!
F: Kiedy idziesz z Patricią zrobić to zadanie?
N: Niedługo. Muszę poczekać aż Victor i Trudy wyjdą z domu.
F: Aha... chcesz zatańczyć?
N: Chętnie!
F,N: [tańczą]
(inna rozmowa)
E: [podchodzi do Patrici] Hej!
P: Hej! A ty kto jesteś?
E: Eddie! Nauczycielka mnie przedstawiła!
P: A no tak! A w jakim domu mieszkasz?
E: Serio nie wiesz?
P: A skąd niby mam wiedzieć?
E: Bo mieszkamy w tym samym domu!
P: Racja! A teraz mógłbyś mnie zostawić samą? Nie lubię towarzystwa.
E: A jednak dużo gadasz.
P: Nie prawda!
E: Może będę cię nazywał ,,Gaduła"!
P: Przecież mówię, że nie gadam dużo! Możesz przestać mnie drażnić czy to twoje hobby?!
E: Możliwe. Lubię denerwować.
P: To widać.
Jo: [podchodzi] Hej! Patricia, możemy pogadać?
P: Ok! Pa!
E: Pa, Gaduło!
P: [patrzy na Eddiego morderczym wzrokiem]
Jo,P: [odchodzą]
Jo: Znalazłaś sobie kolegę?
P: Przestań żartować i powiedz o co ci chodzi.
Jo: Co mam zrobić, żeby zwrócić na siebie uwagę Fabiana?
P: Ty znowu zaczynasz z Fabianem?
Jo: Ok! Spytam kogoś innego!
P: A nie możesz po prostu skończyć z tą obsesją?
Jo: Nie!
T: [wchodzi]
Jo: Patrz! Trudy przyszła!
V: [wchodzi]
Jo: A on po co tu?
P: Nie wiem.
N: [podchodzi] Hej! Muszę gdzieś iśc z Patricią.
Jo: Ale dokąd?
N: Muszę...
P: Nina chce powiedzieć, że musi mnie o coś ważnago zapytać.
Jo: A ty skąd to wiesz?
P:... widziałam po jej minie. To my idziemy! Pa!
Jo: Pa!
N,P: [wychodzą]
Jo: I co ja teraz zrobię?! Już wiem! Skoro Nina wyszła może mi się uda zdobyć Fabiana [podchodzi do Fabiana] Hej Fabian!
F: Hej!
Jo: Chciałam cię spytać czy zatańczysz ze mną?
F: Ale wiesz, że ja jestem na balu z Niną?
Jo: Tak. Chciałam tylko zatańczyć, tak po przyjacielsku.
F: Ok!
F,Jo: [tańczą]
Gabinet RFS
N,P: [wchodzą]
N: Ok. Teraz musimy znaleźć ten przycisk. Gdzie on jest?
P: Senkhara powiedziała, że jest za obrazem Frobishera. [sprawdza] Nie ma!
N: Jak to?! [sprawdza] Nie możliwe!
P: Chyba, że nie chodziło o ten obraz.
N: A o jaki? Tu innego nie ma.
P: Może on nie musi być tutaj.
N: Racja! Ale gdzie?... Wiem! W salonie!
P: Ale na tym nie jest sam.
N: A może nie musi być sam. Co ona powiedziała?
P: Powiedziała ,,...za jego obrazem jest przycisk...".
N: A może za jego obrazem oznacza za obrazem, który należał do niego,a nie, na którym on jest.
P: Czyli jaki?
N: Ten! [wskazuje na obraz, sprawdza] Jest! [naciska] Patrz! Otwiera się przejście!
N,P: [wchodzą do przejścia]
Sala balowa
Jo: Leci wolna piosenka. Zatańczymy?
F: Jestem na balu z Niną.
Jo: Tak, ale nie możemy zatańczyć?
F: Nie wolną piosenkę!
Jo: Proszę
F: Joy, ja nie chcę z tobą chodzić! Rozumiesz?!
Jo: Tak. [odchodzi, siada]
Al: [siada] Fabian chce być z Niną no nie?
Jo: Tak. A co z tobą?
Al: Amber nie chce się ze mną umówić. Co ze mną nie tak?
Jo: Nic. Jesteś fajny i umiesz każdego rozbawić.
Al: Serio?
Jo: Tak.
Al: Chcesz zatańczyć?
Jo: Ok.
Jo,Al: [tańczą]
(inna rozmowa)
M: Dlaczego nie dałaś Alfiemu szansy?
A: A czemu miałabym dać? On się ciągle wygłupia!
M: Ale może w środku jest inny. Chociaż z nim zatańcz. On jest sam.
A: A Jerome?
M: Nie wiem! Muszę już iść! [odchodzi]
A: Ona się ostatnio dziwnie zachowuje. Ok. Idę go znaleźć. [zauważa Alfiego i Joy] Co?! Jak to?! On przecież chce ze mną chodzić! Nie wierzę! [odchodzi]
Tajemniczy korytarz
P,N: [idą]
N: Patrz! Pierwsze zadanie!
P: Jest tylko jedno zadanie.
N: Ale i tak jest zadanie Trzeba chyba przejść te przeszkody. Proste! [wchodzi za linię] Nic nie widzę!
P: Czekaj! [czyta] Osoba towarzysząca musi przeprowadzić cię na drugą stronę, albo zginiesz.
N: Zginę?!
Sory, że tak długo nie pisałam. Nie miałam dostępu do kompa, a na telefonie by to za długo trwało, a potem miałam dużo na głowie i zapomniałam całkowicie o blogu i dopiero teraz udało mi się wejść na nowego kompa i to napisać.
Na koniec macie jeszcze sukienkę Niny :)
A: Dziś bal!
J: I co?
A: Będzie super!
J: Nie wydaje mi się.
A: Nie rozumiem dlaczego nie lubisz bali. Są przecież wspaniałe!
J: Dla mnie nie.
A: Ale i tak masz przyjść.
J: Skoro muszę. Ale inaczej bym nie przyszedł.
A: [podchodzi do Trudy] Co z przekąskami?
T: Nie martw się gwiazdko, wszystko jest już gotowe. [uśmiecha się]
A: To świetnie! [odchodzi]
N: [podchodzi do Amber] I co?
A: Wszystko gotowe, a bal będzie świetny!
N: To dobrze. [podchodzi do Patrici] Pamiętaj o... wiesz czym.
P: Jasne!
Korytarz
Se: [pojawia się] Ja także pamiętam. [śmieje się, znika]
Sala komputerowa
Mi:... i wtedy... Mara, słuchasz mnie?
M: Tak! Tak! Słucham.
Mi: Coś ci jest?
M: Nie nic.
Mi: Czy to Jerome? Powiedział ci czemu nas okłamał?
M: Nie. To nic takiego. Opowiadaj dalej.
Mi: Ok,a więc wtedy...
Szkoła, korytarz
A: [otwiera szafkę] A to co? [wyjmuje kwiaty] Jakie piękne! [czyta] Pójdziesz ze mną na bal? Podpisano... Alfie!
Al: [podchodzi] Słucham?
A: Powiedziałam ci, że nie chce pójść z tobą na bal, więc czemu mnie ciągle pytasz?!
Al: Żebyś się zgodziła.
A: Słuchaj Alfie. Ja nigdy, przenigdy nie pójdę z tobą na bal! Rozumiesz?!
Al: Ok. Tylko nie krzycz. [odchodzi]
Sala balowa
F: [podchodzi do Amber] Widziałaś Ninę? Nie mogę jej znaleźć.
A: Powinna tu zaraz przyjść.
N: [wchodzi]
A: No właśnie!
F: [podchodzi do Niny] Wow! Wyglądasz...
N: Tak?
F:... świetnie!
N: Serio? Amber mi pomagała.
F: Już mówiła.
N: No tak!
F: Kiedy idziesz z Patricią zrobić to zadanie?
N: Niedługo. Muszę poczekać aż Victor i Trudy wyjdą z domu.
F: Aha... chcesz zatańczyć?
N: Chętnie!
F,N: [tańczą]
(inna rozmowa)
E: [podchodzi do Patrici] Hej!
P: Hej! A ty kto jesteś?
E: Eddie! Nauczycielka mnie przedstawiła!
P: A no tak! A w jakim domu mieszkasz?
E: Serio nie wiesz?
P: A skąd niby mam wiedzieć?
E: Bo mieszkamy w tym samym domu!
P: Racja! A teraz mógłbyś mnie zostawić samą? Nie lubię towarzystwa.
E: A jednak dużo gadasz.
P: Nie prawda!
E: Może będę cię nazywał ,,Gaduła"!
P: Przecież mówię, że nie gadam dużo! Możesz przestać mnie drażnić czy to twoje hobby?!
E: Możliwe. Lubię denerwować.
P: To widać.
Jo: [podchodzi] Hej! Patricia, możemy pogadać?
P: Ok! Pa!
E: Pa, Gaduło!
P: [patrzy na Eddiego morderczym wzrokiem]
Jo,P: [odchodzą]
Jo: Znalazłaś sobie kolegę?
P: Przestań żartować i powiedz o co ci chodzi.
Jo: Co mam zrobić, żeby zwrócić na siebie uwagę Fabiana?
P: Ty znowu zaczynasz z Fabianem?
Jo: Ok! Spytam kogoś innego!
P: A nie możesz po prostu skończyć z tą obsesją?
Jo: Nie!
T: [wchodzi]
Jo: Patrz! Trudy przyszła!
V: [wchodzi]
Jo: A on po co tu?
P: Nie wiem.
N: [podchodzi] Hej! Muszę gdzieś iśc z Patricią.
Jo: Ale dokąd?
N: Muszę...
P: Nina chce powiedzieć, że musi mnie o coś ważnago zapytać.
Jo: A ty skąd to wiesz?
P:... widziałam po jej minie. To my idziemy! Pa!
Jo: Pa!
N,P: [wychodzą]
Jo: I co ja teraz zrobię?! Już wiem! Skoro Nina wyszła może mi się uda zdobyć Fabiana [podchodzi do Fabiana] Hej Fabian!
F: Hej!
Jo: Chciałam cię spytać czy zatańczysz ze mną?
F: Ale wiesz, że ja jestem na balu z Niną?
Jo: Tak. Chciałam tylko zatańczyć, tak po przyjacielsku.
F: Ok!
F,Jo: [tańczą]
Gabinet RFS
N,P: [wchodzą]
N: Ok. Teraz musimy znaleźć ten przycisk. Gdzie on jest?
P: Senkhara powiedziała, że jest za obrazem Frobishera. [sprawdza] Nie ma!
N: Jak to?! [sprawdza] Nie możliwe!
P: Chyba, że nie chodziło o ten obraz.
N: A o jaki? Tu innego nie ma.
P: Może on nie musi być tutaj.
N: Racja! Ale gdzie?... Wiem! W salonie!
P: Ale na tym nie jest sam.
N: A może nie musi być sam. Co ona powiedziała?
P: Powiedziała ,,...za jego obrazem jest przycisk...".
N: A może za jego obrazem oznacza za obrazem, który należał do niego,a nie, na którym on jest.
P: Czyli jaki?
N: Ten! [wskazuje na obraz, sprawdza] Jest! [naciska] Patrz! Otwiera się przejście!
N,P: [wchodzą do przejścia]
Sala balowa
Jo: Leci wolna piosenka. Zatańczymy?
F: Jestem na balu z Niną.
Jo: Tak, ale nie możemy zatańczyć?
F: Nie wolną piosenkę!
Jo: Proszę
F: Joy, ja nie chcę z tobą chodzić! Rozumiesz?!
Jo: Tak. [odchodzi, siada]
Al: [siada] Fabian chce być z Niną no nie?
Jo: Tak. A co z tobą?
Al: Amber nie chce się ze mną umówić. Co ze mną nie tak?
Jo: Nic. Jesteś fajny i umiesz każdego rozbawić.
Al: Serio?
Jo: Tak.
Al: Chcesz zatańczyć?
Jo: Ok.
Jo,Al: [tańczą]
(inna rozmowa)
M: Dlaczego nie dałaś Alfiemu szansy?
A: A czemu miałabym dać? On się ciągle wygłupia!
M: Ale może w środku jest inny. Chociaż z nim zatańcz. On jest sam.
A: A Jerome?
M: Nie wiem! Muszę już iść! [odchodzi]
A: Ona się ostatnio dziwnie zachowuje. Ok. Idę go znaleźć. [zauważa Alfiego i Joy] Co?! Jak to?! On przecież chce ze mną chodzić! Nie wierzę! [odchodzi]
Tajemniczy korytarz
P,N: [idą]
N: Patrz! Pierwsze zadanie!
P: Jest tylko jedno zadanie.
N: Ale i tak jest zadanie Trzeba chyba przejść te przeszkody. Proste! [wchodzi za linię] Nic nie widzę!
P: Czekaj! [czyta] Osoba towarzysząca musi przeprowadzić cię na drugą stronę, albo zginiesz.
N: Zginę?!
Sory, że tak długo nie pisałam. Nie miałam dostępu do kompa, a na telefonie by to za długo trwało, a potem miałam dużo na głowie i zapomniałam całkowicie o blogu i dopiero teraz udało mi się wejść na nowego kompa i to napisać.
Na koniec macie jeszcze sukienkę Niny :)
wtorek, 30 lipca 2013
Przeprosiny
Sory, że tak długo nie dodaję scenariuszy, ale na wakacje wyjechałam za granicę i nie wzięłam ze sobą scenariuszy, które już napisałam wcześniej. Jak wrócę do domu to zabiorę się za przepisywanie 19 scenariusza, obiecuję :)
środa, 19 czerwca 2013
i 18
Oto następny scenariusz. Sory, że tak długo musieliście czekać :( Ale już jest :)
Korytarz
A, P,Al: [wchodzą]
A:Trudy!
Gabinet Victora
T: [kładzie coś na biurku, wychodzi]
N,F: [wychodzą z kryjówek, wychodzą z gabinetu Victora]
Korytarz
A: Widziałaś Ninę i Fabiana? Nigdzie ich nie ma.
N: Tu jesteśmy!
N,F: [ schodzą na dół]
F: Zapomniałem książki!
T: Dobrze! Idźcie już na lekcje!
N,F,A,P,Al: [wychodzą]
Korytarz
A, P,Al: [wchodzą]
A:Trudy!
Gabinet Victora
T: [kładzie coś na biurku, wychodzi]
N,F: [wychodzą z kryjówek, wychodzą z gabinetu Victora]
Korytarz
A: Widziałaś Ninę i Fabiana? Nigdzie ich nie ma.
N: Tu jesteśmy!
N,F: [ schodzą na dół]
F: Zapomniałem książki!
T: Dobrze! Idźcie już na lekcje!
N,F,A,P,Al: [wychodzą]
Przed Domem
Anubisa
P: Skąd masz
tą książkę?
F: Znalazłem
ją w bibliotece, ale Victor ją zabrał. Trudy prawie nas znalazła w jego
gabinecie. Mieliśmy szczęście, że przyszliście. Teraz chodźmy na lekcje, a po
szkole przetłumaczymy.
W: Ok!
Sibuna!
F: Sibuna!
Szkoła,korytarz
Jo: Nie
zauważyłaś, że od kiedy Mara powiedziała nam, że Jerome nie powiedział jej
czemu ją okłamał jest trochę dziwna.
P: Po prostu
czyta książkę.
Jo: Rzadko
czyta na przerwie. Zwykle po szkole.
P: Nie wiem
co jej jest. Może spytamy Amber. W końcu była jej przyjaciółką.
Jo: Ok!
Chodźmy!
Jo,P:
[podchodzą do Amber]
P: Możemy
pogadać?
A: Ok!
Jo,P,A:
[odchodzą]
A: Co się
stało?
Jo: Wiesz
może dlaczego Mara zaczęła nagle czytać książki na przerwie?
A: A czemu
mnie o to pytacie?
P: Bo byłaś
jej przyjaciółką.
A: No tak!
Wydaje mi się, że zdarzyło jej się coś o czym nie chce rozmawiać. Bo skoro
czyta książkę to nikt jej nie będzie przeszkadzał. Spytajcie po prostu czy coś
się stało to może powie.
P: Może?
A: Zależy co
się stało. Nie wszystko by powiedziała. Ja już muszę iść. Pa!
Jo,P: Pa!
A:
[odchodzi]
Jo,P:
[podchodzą do Mary]
Jo: Hej
Maro!
M: Hej! Może
później pogadamy, bo chcę skończyć tą książkę.
P: Nie.
Porozmawiamy teraz.
M: A coś się
stało?
P: My pytamy
o to samo ciebie.
M: U mnie
wszystko ok.
Jo: Na
pewno?
M: Tak!
Jasne!
P: Jesteś
pewna?
M: …tak!
Jo: Ok! To
my nie będziemy ci już przeszkadzać. Do zobaczenia!
M: Pa! [czyta dalej]
Jo,P: [odchodzą]
P: Widać, że coś jej jest tylko co?
Jo: No właśnie!
(inna rozmowa)
A: Już jutro bal! Nie mogę się doczekać!... O nie!
N: Co?
A: Nie mam pary na bal!
N: Nie martw się! Dużo osób idzie bez pary.
A: No tak! Ty też no nie?
N: Ja?
A: Tak.
N: Fabian mnie zaprosił.
A: Co?! I co teraz?! Będę jako jedyna nie miała pary!
N: Przecież mówiłam ci, że dużo osób nie będzie miało pary.
A: Podaj przykład.
N: Na przykład... Patricia i Alfie.
A: Skąd wiesz, że oni nie będą mieli pary?
N: Patricia nie znosi bali, a Alfie chce iść tylko z tobą. Czekaj! Alfie! Jego możesz zaprosić na bal!
A: O nie! Nigdy w życiu!
N: To nie narzekaj, że nikt nie chce iść z tobą na bal.
A: Ja nie narzekam tylko mówię, że nie mam pary na bal. [słyszy dzwonek] Chodźmy już do klasy.
N: Ok.
N,A: [idą]
Pokój Niny i Amber
F: Przetłumaczylem już pierwszy składnik. Jad węża.
A: Ochyda!
N: A co z drugim?
F: Już tłumaczę. [otwiera książkę, wyjmuje dwie kartki] PIORO. Chyba chodzi o pióro. GOLEBIA. Pióro gołębia!
P: Następne słowo to chyba noga.
F: Noga PAJAKA. Noga pająka.
A: I Victor chce to wypić?! Musi mu na tym bardzo zależeć.
F: Rok temu pił jad węża.
A: Nie przypominaj mi o tym! To było okropne! A w ogóle teraz też zamierza wypić ten jad.
F: Ostatnie słowo nie będzie miało dwóch liter. LZY. Łzy. ZLO. Łzy zlo.
N: Ale może też być zło lub coś innego.
P: Racja!
F: Ok! To zobaczę czy coś znajdę w bizbliotece lub w internecie.
W: Ok! Sibuna!
F: Sibuna!
Noc, pokój Alfiego i Jeroma
Al: [budzi się] Jestem głodny. [wstaje, wychodzi]
Korytarz
Al: [idzie]
TP: [schodzi na dół]
Al: [chowa się]
TP: [otwiera schowek w schodku] Nie ma! Muszę znaleźć ten przepis. Znam tylko jeden składnik, łzy złota.
Jo,P: [odchodzą]
P: Widać, że coś jej jest tylko co?
Jo: No właśnie!
(inna rozmowa)
A: Już jutro bal! Nie mogę się doczekać!... O nie!
N: Co?
A: Nie mam pary na bal!
N: Nie martw się! Dużo osób idzie bez pary.
A: No tak! Ty też no nie?
N: Ja?
A: Tak.
N: Fabian mnie zaprosił.
A: Co?! I co teraz?! Będę jako jedyna nie miała pary!
N: Przecież mówiłam ci, że dużo osób nie będzie miało pary.
A: Podaj przykład.
N: Na przykład... Patricia i Alfie.
A: Skąd wiesz, że oni nie będą mieli pary?
N: Patricia nie znosi bali, a Alfie chce iść tylko z tobą. Czekaj! Alfie! Jego możesz zaprosić na bal!
A: O nie! Nigdy w życiu!
N: To nie narzekaj, że nikt nie chce iść z tobą na bal.
A: Ja nie narzekam tylko mówię, że nie mam pary na bal. [słyszy dzwonek] Chodźmy już do klasy.
N: Ok.
N,A: [idą]
Pokój Niny i Amber
F: Przetłumaczylem już pierwszy składnik. Jad węża.
A: Ochyda!
N: A co z drugim?
F: Już tłumaczę. [otwiera książkę, wyjmuje dwie kartki] PIORO. Chyba chodzi o pióro. GOLEBIA. Pióro gołębia!
P: Następne słowo to chyba noga.
F: Noga PAJAKA. Noga pająka.
A: I Victor chce to wypić?! Musi mu na tym bardzo zależeć.
F: Rok temu pił jad węża.
A: Nie przypominaj mi o tym! To było okropne! A w ogóle teraz też zamierza wypić ten jad.
F: Ostatnie słowo nie będzie miało dwóch liter. LZY. Łzy. ZLO. Łzy zlo.
N: Ale może też być zło lub coś innego.
P: Racja!
F: Ok! To zobaczę czy coś znajdę w bizbliotece lub w internecie.
W: Ok! Sibuna!
F: Sibuna!
Noc, pokój Alfiego i Jeroma
Al: [budzi się] Jestem głodny. [wstaje, wychodzi]
Korytarz
Al: [idzie]
TP: [schodzi na dół]
Al: [chowa się]
TP: [otwiera schowek w schodku] Nie ma! Muszę znaleźć ten przepis. Znam tylko jeden składnik, łzy złota.
Subskrybuj:
Posty (Atom)